9 sty 2010

MITY NA TEMAT KOŚCIOŁA W „WIELKIM BOJU”

Ten post będzie polemika z twierdzeniami Ellen Withe pochodzącymi z jej książki "Wielki bój" dotyczących Kościoła katolickiego (konkretnie chodzi o rozdział 35 "Dążenie papiestwa"). Cytaty z książki wyróżnione są wcieciem.

Był czas, gdy protestanci wysoko cenili wolność sumienia, którą tak drogo kupili. Ostrzegali swe dzieci przed zwiedzeniami Rzymu i byli przekonani, że dążenie do pogodzenia się z papiestwem jest równoznaczne z niewiernością wobec Boga.

Protestanci domagali się "wolności wyznania" dla siebie , niestety w krajach gdzie wyznania reformowane stały się religią państwową odmawiano katolikom nie tylko swobody kultu ,ale nawet pozbawiano zwykłych praw obywatelskich. Dobrym przykładem takich poczynań jest Anglia i Genewa

Wielu uważa, że niesłusznie osądza się dzisiejszy Kościół na podstawie okrucieństwa i niesprawiedliwości, które cechowały jego panowanie w średniowieczu. Sytuację tę tłumaczy się surowością ówczesnych czasów twierdząc, że wpływ nowoczesnej cywilizacji zmienił niewłaściwy stan rzeczy.

Idąc tokiem rozumowania autorki należałoby w ogóle odrzucić religię chrześcijańska. Wystarczy poczytać Księgę Liczb czy Jozuego. Wydarzenia tam opisane w dzisiejszych czasach nie zostałyby określone inaczej jak ludobójstwo!

Kościół papieski nigdy nie wyrzeknie się swych pretensji do nieomylności.

"Przyganiał kocioł garnkowi" pani Withe jakoś umknął fakt, że zapisując swoje prywatne przemyślenia zachowuje się tak jak dyby sama była nieomylna.

Niech ludzie tylko usuną ograniczenia nałożone przez prawo świeckie i pozwolą Rzymowi odzyskać jego pierwotną potęgę, a natychmiast okaże swe prawdziwe oblicze tyrana i prześladowcy.

Zwykłe gdybanie co by było gdyby było. Historia zna inną kobietę reformatorkę, posiadającą nieograniczona władzę –Elżbietę I. Jej rządy przysporzyły Kościołowi wielu męczenników.

Konstytucja Stanów Zjednoczonych gwarantuje wolność sumienia. Jest to podstawowe prawo każdego obywatela. Natomiast papież Pius IX powiedział w swojej encyklice z dnia 15 VIII 1854 roku: "Niedorzeczne i błędne nauki lub inne brednie broniące wolności sumienia są największym błędem, zarazą najbardziej dla państwa niebezpieczną". Ten sam papież w encyklice z dnia 8 XII 1864 r. rzucił klątwę na wszystkich, którzy stoją w obronie wolności sumienia i wiary, jak również tych, którzy twierdzą, że Kościół nie powinien używać przemocy"

Szkoda, że autorka nie podała tytułów tych dokumentów byłoby łatwiej stwierdzić czy są one prawdziwe. Skoro Withe popiera taką wolność, która pozwalała by człowiekowi wierzyć lub nie wierzyć w co mu się podoba, to głosiłaby ona rzeczywista "wolność zatracenia", przyznającą człowiekowi stworzonemu przez Boga odrzucenia Jego Objawienia.(por. Bł. Pius IX encyklika "Quanta cura")

Herezja i ateizm są przestępstwem w krajach chrześcijańskich, takich jak Włochy lub Hiszpania, gdzie wszyscy są katolikami i gdzie przepisy religii katolickiej stanowią istotną część prawa tych krajów, herezja karana jest tam na równi z innymi przestępstwami

Brak obiektywizmu. Szkoda że autorka była taka krótkowzroczna i niedostrzegana ograniczeń narzucanych Kościołowi w Anglii, w krajach Skandynawskich, czy w Prusach.

Każdy kardynał, arcybiskup i biskup w Kościele katolickim składa papieżowi przysięgę, w której wypowiada następujące słowa: "Heretyków, schizmatyków i buntowników sprzeciwiających się naszemu panu (papieżowi) lub jego następcom, będę prześladował ze wszystkich sił

Jest to jawne kłamstwo. Rzeczywisty tekst brzmi inaczej "wszystkich herezji przez Kościół potępionych, odrzuconych i wyklętych ja również nie uznaję, potępiając je, odrzucając i wyklinając."(trydenckie wyznanie wiary). tak więc Kościół nie nakazywał pod przysięga nikogo prześladować. Kościół potępiał herezje a nie heretyków, a to duża różnica.

To prawda, że wśród katolików także znajdują się prawdziwi chrześcijanie. Tysiące wyznawców służy Bogu według najlepszego światła, jakie otrzymali. Nie mają dostępu do Słowa Bożego i dlatego nie znają prawdy, nie dostrzegają różnicy między żywą służbą serca a zbiorem formalnych ceremonii. Bóg jednak ze współczuciem spogląda na tych, którzy wychowani są w błędnej wierze, nie dającej prawdziwego zadowolenia. Sprawi, że promienie światła dostaną się przez otaczającą ich ciemność. Bóg objawi im prawdę o Jezusie Chrystusie i wielu jeszcze przyłączy się do Jego ludu.

I niby tym prawdziwym "światłem" miały być nauki pani Withe. Co za skromność i pokora.

Używa rozmaitych sposobów, aby rozszerzyć swój wpływ i spotęgować swą moc w przygotowywaniu się do okrutnego i zdecydowanego boju w celu odzyskania władzy nad światem, ponownego wprowadzenia prześladowań oraz zniszczenia wszystkiego, czego dokonał protestantyzm.

Reformacja była tylko okaleczona wersja chrześcijaństwa, a to że się rozpowszechniła była wynikiem zachłanności królów i szlachty, którzy wprowadzali reformacja po to aby zagarnąć kościelny majątek. Nic dziwnego, że gdy w różnych krajach zaczęto wprowadzać "wolność kultu wielu ludzi powracało do katolickiej jedności. Dobrym przykładem był tzw. "ruch oksfordzki".

Nabożeństwa Kościoła rzymskiego wywierają na człowieka duże wrażenie. Bogato zdobione wnętrza kościołów i uroczyste obrzędy oczarowują ludzi i uciszają głos rozsądku. Wzrok jest całkowicie pochłonięty. Wspaniałe procesje, wielkie kościoły, złote monstrancje, relikwie ozdobione drogimi kamieniami, kolorowe malowidła i wyszukane płaskorzeźby przemawiają do uczestników nabożeństwa. Ucho jest także zachwycone. Głębokie tony organów, współgrające z melodią wielu głosów i rozbrzmiewające pod wysokimi sklepieniami oraz między filarami wspaniałych świątyń, napełniają ludzi zachwytem i czcią.

Tu się zgodzę piękno liturgii Kościoła zachwyca i pociąga. Jednak to nie na zewnętrznych walorach polega jej wspaniałość. Liturgia katolicka i liturgie wschodnie zachwycają, ponieważ ukazują tajemnicę Misterium Paschalnego – Uobecnienie Ofiary Krzyża. I to właśnie odrzucenie przez reformację ofiarniczego charteru Eucharystii pozbawiło protestanckie obrzędy sensu. Ktoś powiedział ,że protestancka liturgia to Msza z której wyrwano serce.

Ponieważ Kościół uzurpuje sobie prawo do przebaczania grzechów, katolik sądzi, że może swobodnie grzeszyć, instytucja spowiedzi, bez której Kościół nie daje rozgrzeszenia, również prowadzi do szerzenia się zła.

Bzdura. Władzę odpuszczania grzechów Kościół otrzymał od Jezusa "J 20:23 BT "Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane." A co do rzekomego zezwalania na czynienia zła polecałbym lekturę autorów duchowych np. : św. Franciszek Sazezy ,św. Ludwig z Grenady czy mistyków karmelitańskich.

Jak Żydzi formalnie czcili zakon, tak rzymscy katolicy czczą krzyż.

Przypomniał mi się stary dowcip. Pewna hrabina nie zadowolona z żadnej religii postanowiła założyć własną i pewnego razu ktoś zadał jej pytanie "czy to prawda że tylko pani i pani służąca będziecie zbawione". "Co do służącej to jeszcze nie mam pewności" odpowiada.

Dostojnicy kościelni wymyślali pod kierownictwem szatana, swego mistrza, sposoby zabijania ludzi, które powodowały największe męczarnie, a jednak nie uśmiercały ofiary. Torturowano do granic ludzkiej wytrzymałości, aż w końcu opuszczały siły, a cierpiący witał śmierć jako najsłodsze wybawienie. Taki był los przeciwników Rzymu.

A na przykład w protestanckiej Anglii katolików żywcem patroszono i wrzucano wnętrzności do ognia. A wielko reformator z Genewy – Kalwin miał perwersyjny hobby polegające na przyglądaniu się jak jego przeciwnicy w męczarniach konają na stosie.

Starania podejmowane w Stanach Zjednoczonych, mające na celu uzyskanie poparcia państwa dla postanowień i praktyk kościelnych, dowodzą, że protestanci idą w ślady katolików. Więcej nawet, otwierają papiestwu bramy dla zdobycia w protestanckiej Ameryce władzy, którą Rzym stracił w Europie. Tym, co dodaje owym staraniom większego znaczenia jest fakt, że głównym ich celem jest sprawa zaostrzenia nakazu święcenia niedzieli - zwyczaju zapoczątkowanego w Rzymie, zwyczaju, który według własnych słów papiestwa jest znakiem jego mocy. Jest to prawdziwy duch papiestwa - duch dostosowania się do ziemskich zwyczajów, duch respektowania ludzkich tradycji zamiast przykazań Bożych - który przenika protestanckie Kościoły i doprowadza je do wywyższania niedzieli, jak już wcześniej uczyniło to papiestwo. Królewskie zarządzenia, sobory powszechne oraz dekrety kościelne popierane przez władze świeckie były stopniami, po których pogańskie święto wstępowało na zaszczytne miejsce w chrześcijańskim świecie. Pierwszym publicznym zarządzeniem, które nakazywało święcenie niedzieli, był edykt Konstantyna Wielkiego z roku 321 po Chr. Edykt ten nakazywał mieszkańcom miast odpoczywać "w czcigodny dzień słońca", pozwalał jednak pracować mieszkańcom wsi. Choć w swej istocie było to pogańskie zarządzenie, cesarz wprowadził je w życie już po formalnym przyjęciu chrześcijaństwa. Kiedy nakazy soborów okazały się niedostateczne, poproszono władze świeckie, aby wydały edykt, który napełniłby serca ludzi strachem i zmusił ich do zaniechania pracy w niedzielę. Na synodzie w Rzymie nie tylko potwierdzono wszystkie poprzednie decyzje, ale nadano im jeszcze większą moc i powagę. Włączono je do przepisów kościelnych, a władze świeckie zmuszały ich do przestrzegania prawie we wszystkich krajach chrześcijańskich

Kol 2:16-17 BT "Niechaj więc nikt o was nie wydaje sądu co do jedzenia i picia bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu.(17) Są to tylko cienie spraw przyszłych, a rzeczywistość należy do Chrystusa." Pisma pisarzy z I i II w potwierdzają praktykę święcenia Dnia Pańskiego jako powszechną regułę :

"Didache"- Nauka Dwunastu Apostołów"(14,1):

"W dniu Pana w Niedziele ,gromadźcie się razem, by łamać chleb i składać dziękczynienie."

Ignacy z Antiochii :"List do Kościoła w Magnezji"(9,1)

"Tak więc nawet ludzie żyjący dawniej w starym porządku rzeczy doszli do nowej nadziei i nie zachowują już szabatu ,ale odchodzą dzień Pański." (wynika z tego, że i nawróceni Żydzi porzucali szabat)

"List Barnaby"(15,9):

"Dlatego też świętujemy z radością dzień ósmy: w tym dniu Jezus powstał z martwych"

Kościół rzymskokatolicki wraz ze wszystkimi swoimi odgałęzieniami tworzy na całym świecie potężną organizację, kierowaną i utworzoną w celu służenia stolicy papieskiej. Milionom wyznawców tego Kościoła we wszystkich krajach świata stale przypomina się, by zachowywali poddańczą wierność papieżowi.

Mt 16:19 BT "I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie."

Lk 22:32 BT "ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci."

J 21:16 BT "I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje."

J 21:15 BT "A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje."

J 21:17 BT "Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje."

Należy pamiętać, że wyniosłość Rzymu nigdy się nie zmienia. Zasady Grzegorza VII i Innocentego III są nadal zasadami Kościoła rzymskokatolickiego. Gdyby tylko posiadał władzę, zastosowałby swoje stare metody, których używał w przeszłych wiekach. Protestanci nie zdają sobie sprawy z tego, co czynią, przyjmując pomoc Rzymu w sprawie wywyższenia niedzieli. Podczas gdy dążą oni do realizacji tego zamiaru, Rzym stara się odzyskać swoją utraconą moc i pozycję. Gdy tylko zasady te zostaną ugruntowane w Stanach Zjednoczonych, Kościół będzie mógł kontrolować władzę świecką i korzystać z jej pomocy. Państwo będzie wymuszać przestrzeganie przepisów religijnych. W krótkim czasie władza kościelna i państwowa będzie panowała nad sumieniami i wtedy papiestwo zatriumfuje w tym kraju.

Słowo Boże ostrzega przed zbliżającym się niebezpieczeństwem, ale gdy nie weźmie się pod uwagę tego ostrzeżenia, Kościoły protestanckie przekonają się, jakie są prawdziwe zamiary Rzymu. Niestety dowiedzą się o nich, gdy już będzie za późno, żeby uwolnić się z sideł papiestwa, które powoli nabiera mocy. Jego nauki wywierają wpływ na rządy, Kościoły i serca ludzi. Wznosi ono potężne budowle, w których powtórzą się dawne prześladowania. Potajemnie i bez wzbudzania podejrzeń Rzym wzmacnia swoje siły, aby osiągnąć zamierzone cele, gdy nadejdzie stosowny do tego czas. Pragnie jedynie władzy, a ta już obecnie jest mu przekazywana. Wkrótce ujrzymy i odczujemy skutki tego, co Rzym zamierza. Kto będzie posłuszny i wierny Słowu Bożemu, ściągnie na siebie prześladowanie i potępienie.


Jako podsumowanie zacytuje artykuł s. Zofia Klimowskiej AVD z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" 49/1996 str.71-72


Działalność wszystkich sekt skierowana jest przeciw Kościołowi. Walka stała się ich naczelnym programem, która jest przez nie realizowana na różne sposoby. Ogromna ilość sekt nie przebiera w środkach i żywi nadzieję, że Kościół wkrótce przestanie istnieć. Ich zdaniem sam Bóg stanął w opozycji do Kościół, wydając potępiający na niego wyrok. Swoją nienawiść do Kościoła przewrotnie usprawiedliwiają Słowem Bożym, starając się dowieść, że to Bóg używa takich określeń pod adresem Kościoła na przykład: "Wielki Babilon" (Ap 14:8; 16:19; 17:5), "Wielka Nierządnica" (Ap 17:1.6), "Niewiasta Cudzołożna" i inne nieprzyjemnie brzmiące słowa. Wielki Babilon - Kościół to "macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi" (Ap 17:5), który przez wieki upajał się "krwią świętych i krwią świadków Jezusa" (Ap 17:6; 19:2), dlatego on właściwie już upadł (Ap 18:2).


Nieznający i nierozumiejący Pisma Świętego łatwo przyjmują takie dowodzenie, które nauczyciele sekt sprytnie popierają powielanymi w nieskończoność negatywnymi przykładami, zaczerpniętymi z życia słabo wierzących katolików.


Określenia "Wielki Babilon", "Wielka Nierządnica" dotyczą przede wszystkim starożytnego Rzymu, w którym pogańska arystokracja i cały dwór cesarski żyli rozpustnie, a nadto przelewali krew niewinnych. Kiedy chrześcijaństwo zaczęło się rozszerzać wokół basenu morza Śródziemnego, w tym także i w zepsutym Rzymie, chrześcijanie stali się przedmiotem srogich prześladowań. "Wielki Babilon" i "Wielka Nierządnica" są synonimami wszelkiego zła: nierządu, rozpusty, pijaństwa, mordów, wróżbiarstwa, nieuczciwości i mogą dotyczyć każdej społeczności istniejącej w każdym czasie, w której takie rzeczy się dzieją.


Zaś w odniesieniu do Kościoła, który jest dziełem Chrystusa, Pismo św. używa następujących określeń:

Lud Bazy (l P 2:10), "Lud wybrany, który jest Jego własnością" (Tt 2:14) nabyty krwią Boga (Dz.Ap. 20:28), Jego Lud

(Ap 21:3), świątynia Boga żywego (2 Kor 6:16; l Kor 3:16; Ef 2:21; Ap 3:12), duchowa świątynia (1 P 2:5), mieszkanie Boga (Ef 2:21), Dom Bazy.

Św. Paweł poucza swego ucznia pisząc do niego:

"Byś wiedział, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podporą prawdy" (1 Tm 3:15).

"Kościół jest wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem" (1 P 2:9),

"Niewiastą obleczoną w słońce" (Ap 12:1).

Słońcem jest Bóg, który swoją świętością przyoblókł swój Kościół przez Jezusa Chrystusa. Kościół to "Mój Lud" -

mówi Bóg (Ap 18:4),jest Ciałem Chrystusa (1 Kor 6:15; 12:12 n), którego On "jest Głową" (Kol 1:18), Oblubienicą zdobną

w klejnoty dla swego męża - Baranka (Ap 21:2.9; por. Ps 45:10 n).

Jezus użył też określeń zaczerpniętych ze ST, a także z codziennego życia ówczesnych ludzi, jak: Owczarnia (J 10:16.26),

w której znajdują się Jego owce. On jest Wielkim Pasterzem owiec (Hbr 13:20) i Dobrym. Pasterzem (J 10:11) oraz Bramą Owczarni (J 10:7).Obrazem Kościoła jest też winnica (Mat 20:4; 21:40; Łuk 20:9) oraz latorośle tkwiące w winnym krzewie

(J 15:1.5; Rzym. 11:24.17).

W eschatologii Kościół porównany jest do świętego miasta - Nowego Jeruzalem (Ap 21,2).

Chrystus jest ściśle związany ze swoim Ludem i poszczególni ludzie ze sobą (1 Korl2:13).

Jezus żyje w Kościele w Jego członkach (l Kor 10:3n), kocha go miłością oblubieńczą, za którego przelał własną krew.

To przebywanie Jezusa w Ludzie Bożym - Kościele nazywa się "mistycznym". Kościół jest mistyczną jednością, która przewyższa wszelkie instytucje znajdujące się poza nim.


Czy ci, którzy przy pomocy Pisma św, mącą w umysłach i sercach ludzi wierzących, głoszą Ewangelię? Czy oni rozumieją tę Księgę, której czynią się wielkimi znawcami? Czy opowiadają się za Chrystusem, który pragnie ich przyprowadzić do swojej Owczarni (J 1O:16)?

NALEŻY SIĘ DUŻO MODLIĆ O BOŻE ŚWIATŁO DLA UMYSŁÓW FAŁSZYWYCH PROROKÓW, BY POZNALI ŚWIATŁO PRAWDY I NIE WALCZYLI Z KOŚCIOŁEM CHRYSTUSOWYM.