4 gru 2016

Rozróżnienie „ho theos-theos” u Orygenesa.

Orygenes, Komentarz do Ewangelii św. Jana, Księga II
(8). Słowo jednak pojawia się˛ u ludzi, którzy przedtem nie mogli ogarnąć umysłem obecności Syna Bożego. On bowiem jest Słowem. U Boga natomiast nie pojawia się˛ Ono tak, jak gdyby Go przedtem u Niego nie było. I właśnie dlatego, że zawsze przebywa z Ojcem, powiedziano: „I Słowo było u Boga”, a nie: „powstało u Boga”. (9). Ten sam czasownik: „było”, odnosił się˛ do Słowa wówczas, gdy „było na początku”, i wtedy, gdy „było u Boga”, Słowo bowiem nie było oddzielone od „początku”, ani nie opuściło Ojca. Również nie powstało „na początku” tak, jak gdyby na początku nie istniało, ani nie pojawiło się˛ u Boga tak, jak gdyby u Niego nie przebywało, przed wszelkim bowiem czasem i przed wiecznością˛ „na początku było Słowo” i „Słowo było u Boga”.
(16). I tu można rozwiązać problem nurtujący wielu ludzi, którzy pragną˛ trwać w pobożności, ale z obawy przed wyznawaniem dwóch różnych Bogów, skłaniają˛ się˛ ku fałszywym i bezbożnym opiniom: przyznają˛ wprawdzie, że Bogiem jest Ten, którego określają˛ imieniem Syna, ale odmawiają˛ Mu indywidualnego istnienia poza bytem Ojca, albo też trzymając się˛ własnych założeń uważają˛, iż Jego indywidualny byt jest różny od bytu Ojca, zaprzeczając jednocześnie bóstwu Syna
(17). Trzeba im powiedzieć, że Bóg [ho Theos] jest Bogiem samym w sobie [autotheos], i właśnie dlatego Zbawiciel tak mówi do Niego w modlitwie: „Ażeby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga”. Wszystko natomiast, co jest poza Bogiem samym w sobie, a jest uświęcone przez udział w Jego boskości, raczej winno zwać się˛ nie Bogiem [ho Theos], ale Bóstwem [Theos], od którego pod każdym względem czcigodniejszy jest „pierworodny wszelkiego stworzenia”, bo On pierwszy przepojony został boskością˛ dzięki temu, że jest u Boga, i innym bogom pozwolił stać się˛ bogami. Bogiem tych bogów jest Bóg, zgodnie ze zdaniem: „Przemówił Pan, Bóg bogów, i zawezwał ziemie˛”. Od Boga otrzymał moc uczynienia ich bogami, i w swej dobroci szczodrze im tego udzielił. (18). Bóg [ho Theos] jest zatem prawdziwym Bogiem, bogowie zaś ukształtowani na Jego wzór są˛ jak gdyby odbiciem pierwowzoru. Ale z kolei prototypem wielu obrazów jest przebywające u Boga Słowo, które „było na początku”, a dzięki temu, że jest u Boga, wciąż˙ pozostaje Bogiem. Nie mogłoby posiadać tej cechy, gdyby nie było u Boga, i nie byłoby Bogiem, gdyby nie trwało w nieprzerwanym oglądaniu Ojcowskiej głębi.

Stosunek „ho theos-theos” nie wyraża w tym miejscu — co ważne — rozróżnienia „Ojciec-Syn”,
 ale rozróżnienie Ojciec i „wszystko, co jest ubóstwione przez uczestnictwo” w Słowie.