7 gru 2009

Ludwik XVII Burbon


Ludwik Karol Burbon (ur. 27 marca 1785 - zm. 8 czerwca 1795) – książę Normandii, syn Ludwika XVI i Marii Antoniny. Dziedzic Korony Królestwa Francji i Nawarry (tzw. król z prawa od 21 stycznia 1793 do 8 czerwca 1795. Od urodzenia do 1789 znany jako Louis-Charles, książę Normandii. W latach 1789-1791 jako Louis-Charles, delfin Viennois. W latach 1791-1793 jako Louis-Charles, Prince Royal Francji.

Pojęcie "króla z prawa" wywodzi się z tego, że korona Francji jest niedysponowalna - dlatego następca tronu staje się królem automatycznie, natychmiast po śmierci swojego poprzednika. Król / następca tronu Francji nie może abdykować lub odmówić przyjęcia korony. Wszelkie czynności i uroczystości urzędowe lub religijne (np. namaszczenie i koronacja w katedrze w Reims) są tylko potwierdzeniem wcześniej zaistniałego faktu. Po śmierci Ludwika XVI jego jedyny syn Ludwik Karol był naturalnym następcą tronu, jako Ludwik XVII (król Francji) i Ludwik VI (król Nawarry). Gdy odgłosy salw z dział na Placu Rewolucji, zwiastujące śmierć Ludwika XVI zostały usłyszane w Temple - Maria Antonina przyklęknęła przed swoim ośmioletnim synem i ucałowała jego królewską rękę. Rozpoczęło się męczeńskie panowanie króla - więźnia Ludwika XVII. W obronie więzionego króla - dziecka powstał wierny lud Wandei.

W 1792 w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej, razem z rodziną został uwięziona w twierdzy Temple, w Paryżu. Oboje jego rodzice oraz ciotka – Madame Elisabeth zostali zgilotynowani, a on odseparowany od starszej siostry, został oddany na wychowanie szewcowi-pijakowi Antoniemu Simonowi i jego żonie. Rewolucjoniści nie chcieli przyjąć żadnej z ofert monarchistów i wypuścić go. Chłopiec pozostał sam w swojej celi, piętro niżej od celi swojej siostry. Rewolucyjna "sprawiedliwość", opierająca się przecież o frazesy z Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela, nakazała trzymanie tego królewskiego dziecka (ale jednak dziecka) w całkowitym zamknięciu (zakazano nawet otwierania okien w celi), bez możliwości spacerów i widzenia się siostrą. Mało tego, młodego króla poddano rewolucyjnej reedukacji polegającej na próbie wpojenia mu nienawiści do jego ojca i matki oraz wyrzeczenia się religii chrześcijańskiej.

Zmarł w 1795 w wieku 10 lat, w niewyjaśnionych okolicznościach. Wg. wersji oficjalnej zmarł na gruźlicę. Powstało wiele teorii na temat jego śmierci. Podobno miał nie umrzeć śmiercią naturalną, lecz zostać zgładzony jako zagrożenie dla przyszłych panujących. Nie wiadomo co stało się z ciałem zmarłego. Prawdopodobnie pochowano go na cmentarzu koło kościoła Sainte Marguerite w Paryżu - do dnia dzisiejszego w kościele znajduje się tablica upamiętniają pochowane tam ofiary rewolucji w tym dziecko z Temple.

Po śmierci Ludwika XVII, w Temple została przeprowadzona sekcja zwłok. Przeprowadził ją Philippe-Jean Pelletan, który był wstrząśnięty, że chłopiec w chwili śmierci był niezwykle chudy i kościsty z niedożywienia, a na jego ciele znajdowały się ślady po maltretowaniu – blizny po chłoście pokrywały jego tułów z przodu i tyłu, oraz ramiona, nogi i stopy. Doktor Pelletan podczas sekcji, postępując zgodnie z tradycją zachowywania królewskich serc, wyjął serce chłopca i przemycił na zewnątrz. Ciało Ludwika XVII zostało zasypane w zbiorowej mogile, ale jego serce ocalało. Pelletan próbował zwrócić je Ludwikowi XVIII I Karolowi X, ale żaden z nich nie wierzył, że to rzeczywiście serce ich bratanka.

Philippe Delorme poddał serce badaniom DNA W 2000 Ernst Brinkmann z Uniwersytetu w Münster i belgijski genetyk profesor Jean-Jacques Cassiman z Katholieke Universiteit w Leuven, porównali DNA z rzekomego serca Ludwika XVII z DNA z włosa Marii Antoniny, jej dwóch sióstr Marii Joanny Gabrieli i Marii Józefy, jej matki Marii Teresy oraz DNA dwóch żyjącymi bezpośrednich potomków Marii Teresy – królowej Anny Rumuńskiej i jej brata Andrzeja Burbon-Parmeńskiego. Testy dowiodły, że serce naprawdę należało do Ludwika XVII.

8 czerwca 2004 serce zostało pochowane w bazylice Saint-Denis, po dwugodzinnej mszy, obok szczątków rodziców - Ludwika XVI i Marii Antoniny. W homilii kardynał Jean Honore powiedział, ze Ludwik Karol był w pionkiem w rękach oprawców, i porównał los dziecka do dzisiejszych ofiar pedofilii."Sumienie dziecka jest święte. Dziecko nie jest zabawką - powiedział kardynał. - W traktowaniu, jakiemu go poddano, była z pewnością chęć wyeliminowania dziecka, które reprezentowało coś większego niż ono samo"."Wreszcie spocznie w pokoju ze swymi rodzicami" - powiedział Ludwik Alfons Burbon, hiszpański bankier, wywodzący się z rodziny spokrewnionej z dawnymi władcami Francji.W uroczystościach nie uczestniczyli żadni ważniejsi przedstawiciele francuskiego rządu.