7 lis 2009

Prawdziwe nabożeństwo do Najświętrzej Maryi Panny

Św. Ludwig de Montfort "Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny":

Zbawiciel nasz Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, winien być ostatecznym celem wszystkich naszych nabożeństw, inaczej byłyby one błędne i złudne. Wszelki wierny, który nie jest z Nim złączony, jak latorośl z krzewem winnym, odpadnie, uschnie i bedzie zdatny tylko do wrzucenia w ogień.
Jeśli więc ugruntowujemy mocne nabożeństwo do Najświętszej Dziewicy, czynimy to tylko w celu doskonałego ugruntowania nabożeństwa naszego do Chrystusa i dostarczenia dogodnego i niezawodnego środka znalezienia Go.
Gdyby nabożeństwo do Najświętszej Panny oddalało nas od Chrystusa Pana, należałoby je odrzucić jako podpuszczenia diabelskie. Tymczasem rzecz ma się wręcz przeciwnie:
Najświętsza Panna jest drogą, którą Jezus się posłużył, by przyjść ku nam. Ona wiec jest drogą, którą mamy się posługiwać, by dojść do Niego, nie jest Ona bowiem jak inne stworzenia, które gdy się do nich przywiązujemy, raczej nas oddalają od Boga, niż doń zbliżają. Przeciwnie, jest najusilniejszym dążeniem Maryi, aby nas z Synem swym jak najściślej złączyć. Przez to właśnie oddajemy Chrystusowi cześć i sprawiamy mu radość, podobnie jak króla uczciłby ten, kto pragnąc stać się doskonalszym jego poddanym i niewolnikiem, stałby się niewolnikiem królowej.
Toteż Ojcowie Kościoła, a z nimi św. Bonawentura, powiadają, że matka Najświętsza jest drogą wiodąca do Chrystusa.
By dojść do Jezusa, trzeba iść do Maryi, bo Ona jest naszą pośredniczką w orędownictwie. By dojść do Ojca Przedwiecznego, trzeba iść do Jezusa, gdyż On jest naszym pośrednikiem w dziele odkupienia.