18 mar 2010

Proroctwo o II Wojnie Światowej w objawieniach Fatimskich.


W drugiej tajemnicy fatimskiej Maryja przepowiedziała także wybuch i nieszczęścia II wojny światowej, wystąpienie głodu na rozległych obszarach świata, rozpoczęcie na wielką skalę prześladowań Kościoła i znieważanie osoby papieża. Prosiła o poświęcenie Rosji swemu Niepokalanemu Sercu i o przyjmowanie Komunii Św. wynagradzającej w pierwsze soboty każdego miesiąca. Podkreśliła, że jeśli papież dokona tego poświęcenia, Rosja nawróci się i świat będzie cieszył się pokojem. Wszystkie te zdarzenia miały poprzedzić nieznane światła na niebie. W nocy z 24 na 25 stycznia 1938 r. w wielu krajach Europy, części Kanady i Ameryki Północnej widziano silną zorzę polarną. Według interpretatorów przepowiedni to zjawisko miało ostrzec świat przed nową wojną.


 

24 / 25 stycznia – zjawisko zorzy polarnej, które można było zaobserwować w Europie, a było widoczne nawet z tak daleko wysuniętego punktu na południe jak Gibraltar, zaskoczyło Europejczyków. Niektórzy opisywali je, jako "kurtynę ognia" lub "ogromną krwawą wiązkę światła".

"W nocy z 24 na 25 stycznia 1938 r. ukazała się na niebie niezwykła zorza polarna. Widziana była w Suchej, w Polsce, oraz w licznych krajach Europy już od godziny około 22 do 3 - ej nad ranem dnia następnego. Oto, co mówi na ten temat autor pewnego pamiętnika: "… Oto zalała mnie krwistość nocy. Spojrzałem na niebo. Za mną wybiegła reszta domowników. Oto oczom naszym ukazały się przepiękne tafle barw od żółto pomarańczowych do krwawych odcieni, od jasno zielonej do barwy fioletowej. Dominowała czerwień. Olbrzymie pasy czarujących kolorów przesuwały się płomienistym blaskiem po szerokim tle barwnego nieba z zachodu na wschód. Te przepiękne świetliste płaty, jak kolory żywej tęczy mieniły się w głębinach przestrzeni nieba jasną czerwienią okrywając całą ziemię. Ta czerwień w górze, czerwień w dole, to był obraz przerażający. Te przepiękne ruchome kolorowe pasy zorzy polarnej wywarły na mnie, ba nie tylko na mnie, ogromne wrażenie. Po niejakim czasie blask zorzy osłabł i rozpłynął się w czeluściach czarnego nieba. Właśnie od tego to czasu zewsząd ludzie poczęli snuć ponure horoskopy na przyszłość."


 

4 lutego – niemiecki minister wojny Werner von Blomberg i naczelny dowódca wojsk lądowych Werner von Fritsch zostali zdymisjonowani. Adolf Hitler został naczelnym dowódcą Wehrmachtu i mianował dowódcą sił powietrznych czyli Luftwaffe Hermanna Göringa, a Walthera von Brauchitscha naczelnym dowódcą wojsk lądowych. W miejsce Ministerstwa Spraw Wojskowych powołano Naczelne Dowództwo Sił Zbrojnych (Oberkommando der Wehrmacht). Hitler zdymisjonował także ze stanowiska ministra spraw zagranicznych Niemiec Konstantina von Neuratha, na stanowisko to powołał Joachima von Ribbentropa


 

12 lutego – Adolf Hitler w spotkaniu z kanclerzem Austrii Kurtem von Schuschniggiem zażądał zgody na Anschluss Austrii.


 

6 marca - hiszpańska wojna domowa: stoczono bitwę koło przylądka Palos.


 

12 marca – wejście wojsk niemieckich na terytorium Austrii i wcielenie jej do Rzeszy (anschluss Austrii).


 

28 maja – na konferencji w Kancelarii Rzeszy, Hitler oznajmił swą decyzję o inwazji na Czechosłowację i rozkazał natychmiastową mobilizację 96 dywizji Wehrmachtu.


 

1 października – oddziały niemieckie wkroczyły do Czechosłowacji i zajęły Kraj Sudecki (Sudentenland).


 

26 kwietnia 1937 roku Guernika została zaatakowana bombami burzącymi i zapalającymi przez siły lotnicze. Pierwotnym celem ataku były most na rzece Oca, infrastruktura drogowa na zachód od miasta, oraz wycofujące się oddziały Frontu Ludowego (front znajdował się mniej niż 14 kilometrów od Guerniki), co potwierdzają dokumenty z wydanymi rozkazami dla pilotów oraz fakt, że w pierwszej fazie nalotu bomby spadały na pierwotne cele lub w ich pobliżu. Decyzję o bombardowaniu podjął dowódca Legionu Condor, Wolfram von Richthofen. Atak był dziełem Legionu Condor, niemieckiego korpusu ekspedycyjnego Luftwaffe, wspierających generała Franco, z niewielką pomocą lotnictwa włoskiego.

Pierwsza faza nalotu składała się z kilku pojedynczych ataków. Pierwszy zaatakował pojedynczy bombowiec Heinkel He 111, który ok. godziny 16.30 zrzucił swe bomby (lub ich część) w pobliże mostu, potem inna formacja samolotów niemieckich, prawdopodobnie He 111 i Dornier Do 17, bombardowały po śladach poprzednika ale już mniejszą precyzją. Nieco później trzy włoskie bombowce Savoia-Marchetti SM.79 znowu zbombardowały most i drogę za miastem 36 bombami 50 kg. Trzecią falę stanowił nalot niemieckiego Heinkla He 111 eskortowanego przez włoskie myśliwce (które ostrzelały drogę z karabinów maszynowych), a w czwartej i piątej fali do godz. 18 miasto zbombardowały dalsze dwa niemieckie bombowce. Podczas tych nalotów, miasto odniosło jedynie lokalne zniszczenia.

W tym samym czasie, w którym pierwsze samoloty pojawiły się nad miastem, z lotnisk wystartowały trzy eskadry bombowców Junkers Ju 52 Legionu Condor, załadowanych bombami burzącymi o masie 250 kg i 50 kg oraz małymi bombami zapalającymi o masie 1 kg, eskortowane przez myśliwce Bf 109 i He 51. Samoloty te nadleciały nad miasteczko około 18.30, bombardując je falami przez 15 minut. Kombinacja bomb burzących i zapalających niszczyła zabudowę miasta, znacznie utrudniając walkę z pożarami i powodując wielkie zniszczenia. W godzinę po nalocie płonęło lub było już ruiną 18% zabudowań. Z powodu nieudolnie prowadzonej akcji przeciwpożarowej efektem nalotu stało się zniszczenie aż 71% zabudowy miasteczka. Frankistowski lotnik Salas Larrazabal ocenia, że na miasto i okolicę zrzucono 22,07 tony bomb z Ju 52, 1,8 ton z SM.79 i 4,35 z niemieckich bombowców dwusilnikowych, łącznie 28,22 ton (większość poza miastem, w okolicy mostu nad rzeką Oca).