2 sty 2010

LUDZKIE POZNANIE JEZUSA.


Dusza ludzka, którą przyjął Syn Boży, jest wyposażona w prawdziwe ludzkie poznanie. Jako takie nie mogło być ono nieograniczone; realizowało się w warunkach historycznych Jego istnienia w czasie i przestrzeni. Dlatego Syn Boży, stając się człowiekiem, mógł wzrastać "w mądrości, w latach i w łasce" (Łk 2, 52), a także zdobywać wiadomości o tym, czego, będąc człowiekiem, trzeba uczyć się w sposób doświadczalny . Odpowiadało to rzeczywistości Jego dobrowolnego uniżenia w "postaci sługi" (Flp 2, 7).

Gdyby w duszy Chrystusa nie było jakiejś innej wiedzy oprócz boskiej, nie wiedziałaby ona niczego. Wiedza boska nie może być aktem ludzkiej duszy Jezusa, należy ona do innej natury. Poznanie przychodzi przez naturę, a Bóg i ludzie poznają w odmienny sposób. Wiedza Boża jest niepojęciowa i bezpośrednia. Dlatego wiedzy Bożej nie da się przenieść wprost do umysłu ludzkiego. Dlatego ludzka natura Jezusa potrzebowała specjalnej pomocy, czyli: wizji uszczęśliwiającej i wiedzy wlanej. Ludzka natura Syna Bożego, nie sama przez się, ale przez swoje zjednoczenie ze Słowem, poznawała i ukazywała w sobie wszystko, co przysługuje Bogu. Przede wszystkim odnosi się to do wewnętrznego i bezpośredniego poznania Ojca. Ludzkie poznanie Chrystusa w pełni uczestniczyło w znajomości wiecznych zamysłów, które przyszedł objawić.

O tej wizji i wiedzy nadprzyrodzonej Jezus wspomina kilkakrotnie:

J 5:20 BT "Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili."

J 8:28 BT "Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył."

J 12:49 BT "Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić."

J 5:19 BT "W odpowiedzi na to Jezus im mówił: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni."

Jezus w czasie swego ziemskiego życia, swojej agonii i swojej męki poznał i umiłował nas wszystkich i każdego z osobna oraz wydał się za każdego z nas: "Syn Boży... umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie" (Ga 2, 20). "Miłosne zaś poznanie, jakim nas darzy Boski Odkupiciel od pierwszego momentu swojego Wcielenia, jest tego rodzaju, iż przewyższa każda zdolność badawczą ludzkiego umysłu. Albowiem droga owego błogosławionego widzenia, jakim cieszył się od poczęcia w łonie Bogarodzicy, ma nas obecnych przed sobą, bez przerwy, i na zawsze, wszystkich członków mistycznego Ciała i obejmuje ich zbawcza miłością" (Pius XII enc. Mistici Corporis 75).